Jak Polska długa i szeroka, powstają nowe domy. Kwitnie budownictwo wielorodzinne, na wsiach i w miastach wyburza się stare budynki, powstają ładne i funkcjonalne domy jednorodzinne. Obecnie istnieje tendencja do budowy domów na miarę. Na miarę potrzeb danej rodziny jak i na miarę możliwości finansowych inwestora. I słusznie.
Koszty budowy domu są wysokie, nie ma więc potrzeby wydawać pieniędzy na mury, wewnątrz których pozostaje przez lata niewykończona część pomieszczeń. Projekty małych domów nie oznaczają w żadnym razie ciasnoty i niewygód. Nawet dom o powierzchni 80-90-metrów można tak zaprojektować i urządzić, by trzy – czteroosobowa rodzina czuła się tam luksusowo. Przypomnijmy tu, że najczęściej kupowane mieszkania w nowo powstających blokach, mają metraż ok. 50- -60 metrów, a takim lokalu mieszka się całkiem wygodnie. Tym wygodniej jest mieszkać w małych domach wolnostojących, bo oprócz pomieszczeń mieszkalnych są tam jeszcze pomieszczenia gospodarcze, a taras przedłuża część mieszkalną w okresie wiosenno –letnim, bo może przejąć funkcję np. jadalni podczas ładnej pogody. Małe domy mają jeszcze tę zaletę, że nietrudno powiększyć ich walory, adaptując poddasze na cele mieszkalne.
Tak więc „mały, biały domek” – jak z przedwojennej piosenki – jest w zasięgu możliwości finansowych przeciętnie zarabiającego rodaka, wspomaganego przez kredyt bankowy, którego mało kto może uniknąć. Ale warto zmniejszać jego wysokość.
